Z perspektywy biznesu sportowego kluczowe staje się pytanie: jak nowe technologie przekładają się na wartość rynkową oraz doświadczenie nowoczesnego konsumenta treści sportowych? Temu przyglądamy się w kolejnym artykule w ramach cyklu „Tydzień technologii w sporcie”.
Inteligentne stadiony – nowa liga monetarnego zaangażowania
Fundamentem, na którym opiera się sukces komercyjny tegorocznego turnieju, jest infrastruktura. Choć kibice pamiętają nowoczesne, klimatyzowane obiekty z Kataru, to, co widzimy na boiskach w Ameryce Północnej, definiuje zupełnie nowe standardy. Doskonałym przykładem jest obiekt SoFi Stadium w Inglewood. Arena wybudowana w pobliżu Los Angeles w 2020 roku powszechnie uznawana jest za technologiczne dzieło sztuki.
Szerokie wdrożenie infrastruktury sieciowej o najwyższej wydajności pozwala kibicom na masowe i płynne korzystanie z mediów społecznościowych oraz dedykowanych aplikacji mobilnych bezpośrednio z trybun. Z punktu widzenia sponsorów i partnerów technologicznych to idealna sytuacja do aktywacji marek w czasie rzeczywistym.
Na ten aspekt zwraca uwagę Tomasz Kowalczyk z PZPN:
Areny piłkarskich zmagań to zupełnie inna liga. W każdej relacji widzimy, jak wielkie ekrany budują dodatkową wartość dla kibiców. (…) Inteligentne stadiony to przyszłość sportu i zdecydowanie warto pamiętać o tym także nad Wisłą, gdzie cały czas budujemy nową infrastrukturę.
Cyfrowi bliźniacy i smart-data: Ekosystem Football AI Pro
Kluczowe nowinki technologiczne turnieju, od sztucznej inteligencji, przez cyfrowe awatary, aż po nową generację piłki z czujnikiem, to nie tylko wsparcie dla systemu VAR czy automatyzacji oceny spalonego. To przede wszystkim potężne maszyny do generowania unikalnych danych (smart-data).
Oficjalnym narzędziem turnieju stał się system Football AI Pro, przygotowany przez FIFA w partnerstwie z Lenovo dla wszystkich 48 drużyn. Narzędzie to rewolucjonizuje analizę taktyczną, statystyki i obróbkę wideo.
Równolegle, rewolucję w obszarze praw telewizyjnych i grafiki ekranowej napędzają awatary 3D zawodników. Przed startem turnieju każdy piłkarz został precyzyjnie przeskanowany, by stworzyć jego wierną, cyfrową sylwetkę.
Szczegóły tego rozwiązania przybliżył w poniedziałkowym wywiadzie na naszych łamach Dawid Prokopowicz z Google:
Każdy zawodnik biorący udział w turnieju został precyzyjnie przeskanowany cyfrowo w celu stworzenia jego wiernego awatara 3D. Te trójwymiarowe modele posłużą przede wszystkim do obsługi systemu półautomatycznej analizy spalonego (semi-automated offside). Do tej pory przy powtórkach decyzji sędziowskich VAR na ekranie widzieliśmy dość surowe, wręcz generowane losowo manekiny. Teraz w analizach 3D zobaczymy realne, perfekcyjnie odwzorowane sylwetki i ruchy konkretnych piłkarzy.
Szybkość podejmowania decyzji wspiera również ulepszony system półautomatycznego spalonego oraz oficjalna piłka Trionda z wbudowanym chipem 500 Hz, przesyłająca dane do wozów VAR w czasie rzeczywistym. Co ciekawe dla rodzimego rynku, Tomasz Kowalczyk z PZPN Innovation Hub w rozmowie z naszym portalem potwierdza, że „podobna technologia Hawk-Eye już niedługo zagości na stadionach w Polsce”, co pokazuje, jak globalne innowacje z mistrzostw świata stają się katalizatorem zmian w ligach lokalnych.
AI w produkcji transmisji. Kinowy obraz z oczu arbitra
Dla nadawców telewizyjnych i platform streamingowych kluczowym elementem przyciągającym budżety reklamowe jest innowacyjność przekazu. Na tym polu absolutnym hitem staje się rozwiązanie Referee View (RefCam) – kamera umieszczona na wysokości oczu sędziego, która pozwala widzom wejść w środek boiskowych wydarzeń.
Wprowadzenie tego formatu do masowej telewizji wymagało jednak rozwiązania problemu drgań obrazu wywoływanych przez bieg arbitra. Tutaj z pomocą przyszła technologia spod znaku sztucznej inteligencji.
Kolejny smaczek: sędziowie boczni i główni zostaną wyposażeni w nowoczesne kamery nasobne (bodycamy). Dotychczas problemem w takich transmisjach z perspektywy pierwszej osoby były drgania obrazu podczas biegu.. Na tym mundialu zadebiutują zaawansowane stabilizatorzy obrazu oparte na. technologii wykorzystujacej AI (nie ma zaskoczenia, prawda?) . Sztuczna inteligencja będzie w czasie rzeczywistym tak rekonfigurować i wygładzać klatki wideo, by dać kibicowi stabilny, filmowy obraz prosto z oczu arbitra biegnącego za akcją.
Automatyzacja produkcji treści dociera jednak znacznie głębiej. Zastosowanie algorytmów AI pozwala realizatorom na generowanie powtórek z wielokamerowych systemów stadionowych niemal w czasie rzeczywistym. Choć formaty typu RefCam mają jeszcze daleką drogę do pełnego i optymalnego wdrożenia w tradycyjnej telewizji, to stanowią doskonały content dla dynamicznie rosnącego segmentu cyfrowego. Widzimy w trakcie turnieju, że są one naprawdę ciekawym urozmaiceniem, a rozwiązanie AI znacznie poprawiło odbiór powtórek z kamery sędziego.
Śmierć tradycyjnej TV? Cyfrowy zwrot i nowa przestrzeń reklamowa
Mundial 2026 to moment, w którym globalny biznes sportowy ostatecznie i bardzo wyraźnie przeniósł punkt ciężkości na platformy internetowe takie jak DAZN, TikTok czy YouTube. Choć nad Wisłą przywiązanie do tradycyjnej telewizji jest wciąż silne, na świecie, np. wśród kibiców w Brazylii, oglądanie meczów wyłącznie przez kanały internetowe jest już rynkowym standardem.
Ta zmiana technologiczna idzie w parze z nowym podejściem do samej struktury widowiska sportowego, które coraz bardziej przypomina formaty znane z amerykańskich sportów franczyzowych (NFL czy NBA). Zauważalne tendencje do dzielenia gry widzieliśmy już podczas tegorocznego finału Ligi Mistrzów, który przez wprowadzenie przerw na uzupełnienie płynów sprawiał wrażenie podzielonego na kwarty. Na boiskach w USA, Kanadzie i Meksyku tzw. hydration breaks stały się normą.
Dla dyrektorów marketingu i agencji sprzedających pakiety sponsorskie to doskonała wiadomość. Wprowadzenie oficjalnych przerw w grze otwiera zupełnie nową, niezwykle atrakcyjną przestrzeń reklamową o gwarantowanej, gigantycznej oglądalności przed ekranami. Choć Telewizja Polska na razie ma problem ze sprzedażą ramki, która znalazła się w ofercie reklamowej. Podczas środowego meczu Anglia – Chorwacja mogliśmy zobaczyć podczas jednej z przerw reklamę własną TVP.
Podsumowując komercyjny wymiar turnieju, Head of PZPN Innovation Hub, Tomasz Kowalczyk, nie ma wątpliwości, co jest największą innowacją imprezy:
Jeśli miałbym wskazać najważniejszą innowację, która towarzyszy mundialowi, wskazałbym coś innego niż nowatorskie technologie. To… komercjalizacja piłki nożnej. Sztandarowym przykładem są tu przerwy na nawodnienie, które stały się dodatkową przestrzenią reklamową, co wyraźnie widać choćby na klimatyzowanym stadionie w Atlancie. Jestem przekonany, że romans FIFA z amerykańskim rynkiem zmieni piłkę bardziej, niż może nam się dziś wydawać.
Mundial 2026 udowadnia, że technologia nie służy już wyłącznie sprawiedliwości sędziowskiej czy precyzji analitycznej. W realiach współczesnego biznesu sportowego sztuczna inteligencja, cyfrowi bliźniacy i zoptymalizowana struktura meczu to przede wszystkim precyzyjne narzędzia do budowania zaangażowania kibiców i maksymalizacji przychodów komercyjnych. Piłka nożna wkracza w erę rozrywki totalnej, a amerykański rynek nadaje temu procesowi bezwzględne tempo. Wielu fanów piłki jednak na pewno się modli, żeby mecze piłkarskie w Europie nie podzieliły losów spotkań znanych z NFL, gdzie przerw w grze jest więcej niż samej gry.