Artykuł powstał w ramach „Tygodnia technologii w sporcie”, którego partnerem jest PZPN Innovation Hub, od dwóch lat monitorujący trendy technologiczne w sporcie. Analiza ponad 900 przykładów pokazuje, że technologia przestała być jedynie dodatkiem do działalności sportowej. Dziś jest strategicznym narzędziem wykorzystywanym w niemal każdym obszarze funkcjonowania tego ekosytemu – od poprawy efektywności treningu, przez rozwój zaangażowania kibiców, po tworzenie zupełnie nowych doświadczeń – na stadionie i przed ekranem.
Od pasywnego oglądania do cyfrowej obecności
Zmianę oczekiwań kibiców, szczególnie młodszych pokoleń, doskonale rozumie Manchester City, który we współpracy z firmą YBVR uruchomił projekt „City Space” na platformie Xtadium dla użytkowników gogli Meta Quest. Zamiast biernego śledzenia piłki z jednej kamery, kibice z całego świata mogą dosłownie przenieść się do wnętrza stadionu. Dzięki technologii VR i materiałom 180° zyskują dostęp do emocji zawodników, zakulisowych ujęć oraz celebracji legendarnych goli z perspektywy, która dotychczas była zarezerwowana wyłącznie dla osób fizycznie obecnych na obiekcie.
Dla klubów o globalnym zasięgu to rewolucja. Pozwala budować silną więź z kibicami mieszkającymi tysiące kilometrów od Manchesteru, którzy mogą nigdy nie pojawić się na Etihad Stadium. Co kluczowe z punktu widzenia biznesu, wirtualne środowiska otwierają zupełnie nowe kanały komercjalizacji – od cyfrowego lokowania sponsorów po markowe przestrzenie VR.
Choć skala działania Manchesteru City jest wyjątkowa, sam kierunek zmian może być inspirujący również dla polskich organizacji sportowych. Coraz większa część kibiców konsumuje sport przede wszystkim przez kanały cyfrowe, dlatego budowanie dodatkowych warstw doświadczenia wokół wydarzeń sportowych może stać się istotnym elementem przewagi konkurencyjnej.
Trend ten dostrzega także PZPN – już w zeszłym roku, przy okazji spotkania reprezentacji Polski z Nową Zelandią w Chorzowie, wspólnie z firmą Orange testowaliśmy model transmisji 360’, gdzie kibice mogli wirtualnie stanąć m.in. przy linii końcowej boiska i stamtąd obserwować zarówno mecz, jak również poczuć atmosferę trybun.
Lekcja z Super Bowl LX
O ile Manchester City redefiniuje doświadczenie widza, o tyle Super Bowl LX zaprezentował, jak powinna wyglądać nowoczesna infrastruktura techniczna u podstaw samego widowiska.
Podczas tego wydarzenia dostarczona przez Sony technologia na stadionie działała jako jeden zintegrowany ekosystem, a nie zbiór odrębnych rozwiązań. Systemy łączności trenerów na boisku, ponad 175 kamer transmisyjnych i aparatów bezlusterkowych oraz systemy śledzenia optycznego Hawk-Eye działały w ramach jednej, zsynchronizowanej struktury danych.
Dzięki rozwiązaniu Hawk-Eye SkeleTRACK, rejestrującemu 29 punktów na ciele każdego zawodnika oraz pozycję piłki w 3D, sędziowie zyskali bezbłędne narzędzie do podejmowania kluczowych decyzji dotyczących zdobywania terenu. Te same dane w ułamku sekundy trafiały do wozów transmisyjnych, zasilając grafikę AR (rozszerzoną rzeczywistość) dla milionów widzów przed ekranami. Pokazuje to dobitnie, że nowoczesna infrastruktura danych bezpośrednio przekłada się na jakość i tempo widowiska, eliminując błędy i podnosząc wartość rozrywkową produktu sportowego.
Super Bowl LX pokazał wprost, że przyszłość widowiska sportowego będzie w coraz większym stopniu definiowana nie przez pojedyncze rozwiązania, lecz przez zdolność ich integracji w jeden spójny ekosystem.
Co ważne, dzięki współpracy przy budowie nowego Centrum VAR w siedzibie PZPN, nasz związek wszedł do ekosystemu organizacji współpracujących z Sony Sports – grupy, do której należy m.in. spółka Hawk-Eye. Partnerstwo to tworzy zupełnie nowe możliwości testowania i wdrażania nowoczesnych rozwiązań technologicznych oraz otwiera drzwi do sportowej pierwszej ligi polskim młodym spółkom technologicznym
Technologia nie tylko dla największych.
Prawdopodobnie najbardziej radykalny i inspirujący model biznesowy prezentuje jednak norweski klub FK Bodø/Glimt. Pochodzący zza koła podbiegunowego zespół udowodnił, że ograniczenia budżetowe oraz lokalizacyjne można przekuć w unikalną przewagę rynkową. Wychodząc z założenia, że kluby nie mogą polegać wyłącznie na prawach telewizyjnych i transferach, Norwegowie stworzyli nawet dedykowaną spółkę Edge Case Ventures, która wspólnie z partnerami technologicznymi tworzy i testuje nowe rozwiązania technologiczne dla sportu.
Co więcej, klub idzie o krok dalej, inwestując 11,7 miliona koron norweskich (ok. 1 mln euro) w portugalski fundusz venture capital APEX Elite Performance Fund. Tym samym norweski klub zasiadł przy jednym stole inwestycyjnym obok takich gwiazd sportu jak Lando Norris czy Carlos Sainz, a także globalnych marek, m.in. Red Bull Ventures. Korzyść jest obustronna: Bodø/Glimt wnosi ekspercką wiedzę i poligon doświadczalny, zyskując w zamian bezpośredni dostęp do najnowocześniejszych technologii na świecie oraz udział w zyskach z rozwoju innowacyjnych startupów.
Z perspektywy strategicznej przypadek Bodø/Glimt pokazuje jeden kluczowy wniosek. Klub sportowy może stać się aktywnym uczestnikiem rynku innowacji, a nie tylko ich odbiorcą. Dla mniejszych lig i klubów może to być szczególnie istotna lekcja pokazująca, że przewaga konkurencyjna nie musi wynikać z budżetu, ale z umiejętności stworzenia własnego, trudnego do skopiowania ekosystemu.
PZPN Innovation Hub – piłkarskie okno na technologiczny świat
PZPN Innovation Hub powstał, aby mapować globalne trendy technologiczne i wspierać wdrożenia, które będą w długim terminie budować przewagi konkurencyjne dla polskiego rynku sportowego. Od niemal dwóch lat regularnie dzielimy się naszymi obserwacjami z branżą publikując miesięczne raporty dotyczące najciekawszych wdrożeń w światowym sporcie – także w innych dyscyplinach Materiały dostępne są m.in. na naszym naszym profilu LinkedIn.
Autorzy: Kacper Żywicki, Tomasz Kowalczyk