Patryk Stec: Objąłeś przywództwo w stowarzyszeniu w styczniu na rok, a funkcja ta ma charakter rotacyjny. Jaka jest rola przewodniczącego w codziennej działalności organizacji?
Seweryn Plotan: Formalnie przewodniczący wyznaczany jest do prowadzenia bieżącej działalności stowarzyszenia – koordynuje pracami zarządu, zwołuje i organizuje jego posiedzenia. Natomiast jako organ działamy kolegialnie, a każdy członek ma równe prawa i obowiązki. Do naszych zadań należy m.in. określanie kierunków działań i inicjatyw stowarzyszenia, w tym strategii oraz planów rocznych, realizacja przedsięwzięć i projektów, opracowywanie i wykonywanie budżetu, a także prowadzenie ewidencji członków stowarzyszenia i dbanie o relacje z nimi. Jako przewodniczący na co dzień blisko współpracuję z dyrektorem zarządzającym – Łukaszem Banaszakiem, który kieruje pracami naszego biura w Poznaniu, w którym zatrudniamy obecnie pięć osób. I to właśnie nieocenionej pracy tych ludzi zawdzięczamy sukcesy naszych projektów, w tym organizację i logistykę naszych flagowych wydarzeń: kongresów wiosennych i jesiennych, gali SBP czy konferencji Sport for Brands. Moja rola przy tym wszystkim jest jedynie reprezentatywna.
Przed nami jesienny kongres Stowarzyszenia Sport Biznes Polska. Czym on się będzie wyróżniał na tle poprzednich edycji?
W tym najbliższym kongresie bardzo dużą wagę przyłożyliśmy do tematyki biznesu w sporcie w kontekście przyszłości. Duża część debat, paneli i prezentacji dotyczy perspektyw długofalowych, na przykład lat 2035-2040 oraz wykorzystania technologii w zarządzaniu sportem i w sponsoringu. Kontynuujemy rozwiązanie ze sceny głównej, która dzień rozpoczyna i kończy. Mamy pięć bloków tematycznych, które nieco zmodyfikowaliśmy: blok II dotyczyć będzie przyszłości sportu, natomiast w bloku V znajdziemy praktyczne masterclassy. Kontynuujemy także strefę Expo, która świetnie sprawdziła się wiosną i cieszyła się ogromnym zainteresowaniem – zarówno ze strony odwiedzających i wystawców. Żałuję, że ogranicza nas przestrzeń, bo gdyby nie to, bylibyśmy w stanie podwoić liczbę stoisk.
Warto też wspomnieć o zagranicznych prelegentach i czerpaniu wiedzy z innych rynków.
Tak, tym różni się edycja jesienna od wiosennej, że ma wymiar bardziej oparty na doświadczeniach rynków zagranicznych. Zapraszamy prelegentów z całej Europy, żeby skonfrontować pozycję Polski na tle innych rynków, czerpać inspiracje i sprawdzać, jakie rozwiązania wdrożyły poszczególne kluby czy federacje. Oczywiście nie każdą zachodnią praktykę da się bezpośrednio przełożyć na polskie warunki ze względu na lokalną specyfikę, kulturę czy przyzwyczajenia kibiców, ale warto wprowadzać taki benchmark, by punktowo wyciągać wnioski i implementować je do własnych strategii.
Czy jako stowarzyszenie myślicie nad ewolucją formuły samych kongresów? Świat się zmienia, ludzie mają coraz krótszy czas skupienia uwagi przez liczne rozpraszacze, co widać chociażby na konferencjach marketingowych, gdzie prelekcje są krótkie i konkretne.
Formuły wydarzeń stale ewoluują. Zaczynaliśmy od tradycyjnych paneli dyskusyjnych i prezentacji. Z czasem głos rynku wskazywał na potrzebę większej liczby debat, stąd nacisk na dyskusje. Prezentacje staramy się ograniczać jakościowo, stawiając na konkret, zwłaszcza że przy dużej ich liczbie pojawiał się tak prozaiczny problem jak jakościowe zastępstwa w razie awaryjnych sytuacji związanych ze zgłoszoną w ostatniej chwili nieobecnością prelegenta. Wprowadziliśmy też wywiady one-on-one, które spotkały się z bardzo ciepłym odzewem, oraz formułę insight paneli, czyli połączenie prezentacji z debatą, gdzie prezentacja jednego z panelistów stanowi oś dyskusji, do której na żywo odniosą się pozostali uczestnicy. To świetnie łączy przekazywanie wiedzy z interakcją.
Jak wygląda przyszłość stowarzyszenia? Czy planujecie coś więcej poza dwoma kongresami, konferencją Sport for Brands i magazynem?
W tym roku skupiliśmy się na stabilizacji i powiększeniu stałego zespołu biura SBP, z trzech do pięciu osób. Mając stabilne zaplecze organizacyjne, możemy myśleć o dalszym rozwoju. W planach są m.in. mniejsze wydarzenia regionalne, roboczo nazwane “SBP w regionach”, oraz zacieśnienie współpracy z uczelniami. Chcemy też zintegrować aplikację kongresową w całoroczną platformę komunikacji i bazę wiedzy. Przy współpracy SBP i Sponsoring Insight planujemy wrócić do badań rynku w formie barometru rynkowego, który pozwoli zbierać opinie uczestników rynku na temat kondycji i nastrojów w branży. Chcemy, aby głos stowarzyszenia i jego członków był jeszcze głośniejszy w przestrzeni publicznej.
Na koniec zapytam o najbliższy kongres – czy jest jakiś punkt programu lub prelegent, który jest Twoim „oczkiem w głowie”?
Zacznę od tego, że spośród około 90 prelegentów tylko kilkanaście osób występowało na którymkolwiek z naszych wcześniejszych kongresów – cała reszta to nowe twarze, co pokazuje, że aktywnie poszukujemy świeżych perspektyw w naszej branży. Jak przy każdym naszym wydarzeniu, będziemy gościć wielu znakomitych ekspertów, ale skoro mówimy o międzynarodowej edycji to nie wypada mi nie wskazać Stuarta Wamana, szefa European Sponsorship Association (ESA), której SBP jest członkiem. Stuart poprowadzi prezentację w bloku I oraz weźmie udział w panelu otwarcia, który będę miał przyjemność moderować. Wśród znanych twarzy z polskiego świata biznesu i sportu mamy z kolei Rafała Sonika, który weźmie udział w debacie poświęconej temu, kto powinien finansować sport, a także wystąpi w panelu zamknięcia z tak wybitnymi sportowcami jak Sofia Ennaoui, Krzysztof Hołowczyc, Andrzej Wrona czy Miko Marczyk. Patrząc na program oraz grono prelegentów, jestem spokojny o jakość merytoryczną najbliższej edycji kongresu.