Polska oszalała na punkcie Mai Chwalińskiej
Zacięte starcie Chwalińskiej o awans do wielkiego finału paryskiego turnieju wywołało w kraju prawdziwą tenisową gorączkę. Mecz śledziło średnio przeszło 1,65 miliona widzów, co przełożyło się na kapitalny, ponad 18-procentowy udział w rynku telewizyjnym. W decydujących momentach oglądalność wystrzeliła jeszcze mocniej, przekraczając w szczytowym momencie barierę 2,1 miliona osób.
Dzięki tak ogromnemu zainteresowaniu Eurosport 1 był w czasie trwania pojedynku najchętniej oglądaną stacją telewizyjną w Polsce. Poza kanałem linearnym, fani tłumnie śledzili transmisję również w internecie na platformach streamingowych Player oraz HBO Max.
Droga z kwalifikacji na sam szczyt. Kiedy wielki finał?
Sukcesowi Chwalińskiej smaku dodaje fakt, że Polka całą rywalizację w Paryżu musiała rozpoczynać od wymagających kwalifikacji. Teraz stoi przed szansą na zdobycie wielkoszlemowego tytułu. W wielkim finale na legendarnym korcie im. Philippe’a Chatriera reprezentantka Polski zmierzy się z kolejną Rosjanką – utalentowaną Mirrą Andriejewą.
Wielki finał zaplanowano na najbliższą sobotę. Obszerne studio przedmeczowe wystartuje już o godzinie 14:00 w Eurosporcie 1 oraz na platformach Player i HBO Max. Z kolei od godziny 15:00 spotkanie będzie można oglądać również na ogólnodostępnej, otwartej antenie stacji TVN. Emocje z Paryża prosto ze stanowiska komentatorskiego przekażą widzom Justyna Kostyra i Lech Sidor. Biorąc pod uwagę stawkę meczu i dostępność w otwartej telewizji, w sobotnie popołudnie możemy spodziewać się kolejnego, historycznego rekordu.