Format z udziałem 48 drużyn z wielkim wpływem na frekwencję
Wynik frekwencyjny pokazuje skalę tegorocznej imprezy. W trakcie pierwszych 56 meczów na trybunach zasiadło już 3 605 357 widzów. Mundial po raz pierwszy odbywa się w formule z 48 reprezentacjami, a cały turniej obejmuje aż 104 spotkania. Więcej drużyn, więcej meczów i zdecydowanie większe stadiony sprawiają, że rekord frekwencji został pobity jeszcze przed zakończeniem fazy grupowej. Najważniejszym czynnikiem jest oczywiście rozszerzenie turnieju. Poprzednie mistrzostwa świata miały „zaledwie” 64 mecze. Oznacza to znacznie większy potencjał sprzedaży biletów, większą liczbę dni meczowych i więcej okazji do przyciągania kibiców na stadiony.
Ale sama liczba spotkań nie tłumaczy wszystkiego. Kluczowe znaczenie ma także infrastruktura. Znaczna część meczów rozgrywana jest na wielkich stadionach wykorzystywanych na co dzień przez kluby NFL. To obiekty mogące pomieścić od kilkudziesięciu do ponad 80 tysięcy widzów, co od razu podnosi frekwencyjny sufit turnieju. Jednym z najlepszych przykładów jest New York New Jersey Stadium. Podczas meczu Ekwadoru z Niemcami na trybunach zasiadło 80 663 kibiców, a kilka dni wcześniej spotkanie Francji z Senegalem obejrzało 80 545 widzów. Takie liczby pokazują, dlaczego mundial w Ameryce Północnej ma tak duży potencjał frekwencyjny. W porównaniu z turniejem w Katarze, gdzie wiele stadionów miało pojemność w okolicach 40–45 tysięcy miejsc, gospodarze MŚ 2026 dysponują znacznie większymi arenami. Teraz spośród 16 obiektów tylko cztery z nich mają mniej niż 60 tysięcy miejsc.
Rekord frekwencji ważny dla FIFA
Dla FIFA rekord frekwencji to argument biznesowy i wizerunkowy. Wypełnione stadiony pokazują, że powiększenie mundialu nie musi oznaczać rozmycia zainteresowania turniejem. Wręcz przeciwnie – przy odpowiedniej infrastrukturze i dużym rynku kraju/krajów gospodarza może przełożyć się na rekordową sprzedaż biletów. To szczególnie istotne w kontekście dyskusji o rosnącej liczbie meczów w światowym futbolu i coraz wyższych cenach samych biletów. Mundial 2026 jest największym testem nowej formuły mistrzostw, a dane frekwencyjne już teraz pokazują, że pod względem komercyjnym organizatorzy mogą być zadowoleni.
Jeśli tempo utrzyma się w fazie pucharowej, o co nie powinno być trudno ze względu na rosnącą wagę meczów, to mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku nie tylko pobije historyczny rekord. Może także ustanowić poziom, do którego kolejnym gospodarzom będzie bardzo trudno się zbliżyć.
3,605,357@FIFAWorldCup 2026 is the highest attended tournament in history! 🤩 pic.twitter.com/ieDaDMJb3b
— FIFA (@FIFAcom) June 25, 2026
Źródło: FIFA