Ponad 124 tys. widzów oglądało mecz Rakowa
Raków Częstochowa zremisował na wyjeździe z Hajdukiem Split 2:2 w pierwszym meczu IV rundy eliminacji Ligi Konferencji UEFA. Spotkanie było transmitowane przez Kanał Sportowy, który po zakończeniu meczu poinformował o wyniku oglądalności.
W najlepszym momencie transmisję oglądało 124 725 widzów. Kanał Sportowy podkreślił ten rezultat w swoich mediach społecznościowych, dziękując widzom za obecność podczas spotkania.
Dla nadawcy jest to kolejny mocny wynik związany z transmisją meczu polskiego klubu w europejskich pucharach. Z biznesowego punktu widzenia takie rezultaty pokazują potencjał, jaki dla cyfrowego nadawcy stanowią prawa do atrakcyjnych wydarzeń piłkarskich, szczególnie z udziałem polskich drużyn.
Co za wynik! 🤯 124 725 widzów w najlepszym momencie transmisji meczu Hajduk Split – Raków Częstochowa. 🔥
Dziękujemy za oglądanie i obecność z nami! ❤️ pic.twitter.com/NwUFlzQsUb
— Kanał Sportowy (@Sportowy_Kanal) August 20, 2026
Emocje do ostatnich sekund
Samo spotkanie dostarczyło kibicom dużych emocji. Hajduk dwukrotnie obejmował prowadzenie, a Raków długo nie potrafił znaleźć sposobu na skuteczną odpowiedź. Ostatecznie Częstochowianie doprowadzili do wyrównania w 95. minucie. Lamine Diaby-Fadiga wykorzystał kapitalną akcję i ustalił wynik na 2:2.
Transmisję komentowali Mateusz Borek i Michał Żewłakow, natomiast studio prowadzili Adam Sławiński i Marcin Borzęcki. Kanał Sportowy przygotował tym samym pełną oprawę transmisji, łącząc relację z meczu z przedmeczowym i pomeczowym studiem, a także z wcześniejszymi formatami typu IRL ze Splitu.
Kanał Sportowy rozwija ofertę transmisji sportowych
Mecz Hajduka z Rakowem jest kolejnym przykładem wykorzystania przez Kanał Sportowy potencjału własnej platformy do transmisji wydarzeń sportowych. Wynik przekraczający 124 tys. widzów w szczytowym momencie pokazuje, że spotkania polskich klubów w europejskich pucharach mogą generować znaczące zainteresowanie również poza tradycyjną telewizją.
Rewanż Rakowa z Hajdukiem Split odbędzie się za tydzień. Wynik pierwszego spotkania sprawia, że kwestia awansu pozostaje otwarta, co może dodatkowo przełożyć się na zainteresowanie kolejną transmisją, która także będzie dostępna w Kanale Sportowym.
Zapraszamy do artykułu Patryka Steca, który przeanalizował, jak zmienił się Kanał Sportowy i dlaczego projekt, który po odejściu Krzysztofa Stanowskiego znalazł się w trudnym momencie, dziś ponownie przyciąga dużą uwagę kibiców. Swoim zdaniem o tym, jak dziś działa Kanał Sportowy i jakie podejście stoi za jego strategią, podzieliła się z nami Agnieszka Prachniak (prezes zarządu Kanału Sportowego).
Źródło: Kanał Sportowy