Nowa era bazy treningowej: Jagiellonia reinwestuje sukces, Widzew stawia fundamenty
Polska piłka klubowa coraz wyraźniej odchodzi od traktowania inwestycji w infrastrukturę jako kosztu, przesuwając je do kategorii kluczowych aktywów generujących długoterminowy zwrot. Ostatnie miesiące przyniosły bezprecedensowe decyzje w Białymstoku oraz Łodzi. Sukcesy sportowe ostatnich trzech sezonów, w tym mistrzostwo Polski oraz premie z europejskich pucharów, pozwoliły Jagiellonii Białystok zgromadzić kapitał na realizację największego przedsięwzięcia w ponad stuletniej historii klubu.
Duma Podlasia wygrała przetarg na zakup 14,5 hektara gruntów bezpośrednio sąsiadujących z Chorten Areną, przy skrzyżowaniu ulic Ciołkowskiego i mjr. pil. Jana Michałowskiego. Transakcja opiewająca na 22 220 000 zł netto została sfinansowana w całości z wypracowanych środków własnych, bez sięgania po kredyty bankowe. Łączny szacunkowy koszt budowy nowego kompleksu szkoleniowego szacowany jest na 150 mln zł.
– To epokowy projekt w historii naszego ponad stuletniego klubu. Nabyty grunt leży bezpośrednio przy ulicy Ciołkowskiego, po obu stronach ulicy majora pilota Jana Michałowskiego. Chcemy stworzyć warunki do tego, aby szkolić jeszcze więcej talentów pokroju Oskara Pietuszewskiego czy Bartka Mazurka. Sukcesy ostatnich trzech sezonów, w tym mistrzostwo i dwa trzecie miejsca w Ekstraklasie oraz premie za grę w europejskich pucharach, pozwoliły nam odłożyć na ten cel ponad 70 milionów złotych. Na sam zakup ziemi przeznaczyliśmy 22 220 000 złotych netto, co oznacza, że dysponujemy kwotą ponad 50 milionów złotych wkładu własnego na realizację całościowego projektu. Szacunkowy koszt to 150 milionów złotych. Zaczynamy od pierwszego etapu na powierzchni 4 hektarów, gdzie powstaną trzy boiska, w tym jedno pod balonem. Docelowo kompleks pomieści osiem pełnowymiarowych boisk, boiska treningowe, halę pneumatyczną, Szkołę Mistrzostwa Sportowego z internatem, dedykowane strefy dla pierwszej i drugiej drużyny oraz Akademii Piłkarskiej, a także klinikę medycyny sportowej.
Projekt Jagiellonii zakłada zintegrowanie funkcji sportowych, edukacyjnych i medycznych. W pierwszym etapie powstaną 3 boiska oraz obiekty szatniowo-magazynowe (po ok. 1100 m² każdy), co odciąży eksploatowaną bazę przy ul. Elewatorskiej. W kolejnym kroku przewidziano realizację głównego budynku o powierzchni przekraczającej 8000 m².
– Dzieje się historia nie tylko dla Jagiellonii, ale dla całego Białegostoku i Podlasia. Nowoczesny ośrodek treningowy to dzisiaj warunek konieczny do budowania przewagi konkurencyjnej w Ekstraklasie i na arenie międzynarodowej. Otwarty siedem lat temu obiekt przy ulicy Elewatorskiej okazał się dla dynamicznie rozwijającego się klubu niewystarczający. Nowa inwestycja to proces wieloetapowy. Pierwszy etap, obejmujący budowę trzech boisk oraz infrastruktury szatniowej, pozwoli przenieść grupy Akademii i odciążyć Elewatorską, co od razu podniesie również komfort pracy pierwszego zespołu. Równolegle prowadzimy działania formalne, dopracowujemy program funkcjonalno-użytkowy oraz procedury związane z pozyskiwaniem zewnętrznych dotacji. Podchodzimy do harmonogramu z dużą rozwagą i odpowiedzialnością, skupiając się na sprawnym przeprowadzeniu każdego etapu.
Zarząd w Białymstoku zwraca jednak uwagę na aspekt cash flow. Koszty utrzymania planowanego kompleksu będą około czterokrotnie wyższe niż dotychczasowej bazy, dlatego plan finansowy zakłada pozyskanie subwencji oraz dotacji ministerialnych.
– Jako zarząd podchodzimy do tej inwestycji z pełną odpowiedzialnością budżetową. Środki wypracowane w ostatnich trzech sezonach w zdecydowanej większości przeznaczamy na rozwój infrastruktury. Jesteśmy w stanie sfinansować zakup gruntów oraz pierwszy etap budowy. W przypadku kolejnych faz niezbędne będzie także pozyskanie wsparcia ze środków ministerialnych, subwencji oraz dotacji celowych. Należy pamiętać, że bieżące wpływy klubowe, m.in. z tytułu rozłożonych w czasie transferów, gwarantują stabilność operacyjną, jednak koszty utrzymania nowego ośrodka będą czterokrotnie wyższe niż obecnej bazy przy ulicy Elewatorskiej. Dlatego precyzyjna konstrukcja finansowa i dotacje zewnętrzne są kluczowe dla powodzenia tego długofalowego projektu.
W Bukowcu (gmina Brójce) już rok temu symboliczne wbicie pierwszej łopaty zainaugurowało powstanie Widzew Training Center. Projekt realizowany przez konsorcjum CoBouw Polska i InterHall zakłada w pierwszym etapie budowę boiska z naturalną nawierzchnią, trybuny na 900 miejsc (min. 600 krzeseł) oraz dwukondygnacyjnego budynku klubowego o powierzchni min. 2500 m². Inwestycja wsparta jest dotacjami z programów Ministerstwa Sportu i Turystyki.
– Budowa ośrodka treningowego to krok milowy, bez którego nie moglibyśmy nawet myśleć o długofalowym rozwoju Klubu. Od samego początku podkreślałem, że Widzew musi mieć bazę szkoleniową z prawdziwego zdarzenia – na miarę naszych ambicji. Dziś ta obietnica staje się faktem. Przez lata brakowało odpowiednich warunków do pracy zarówno z pierwszym zespołem, jak i młodzieżą, która będzie stanowić przyszłe kadry. Chcemy, by Widzew Training Center stał się miejscem, w którym pierwsza drużyna zyska profesjonalne oraz komfortowe zaplecze do codziennej pracy, a młodzi piłkarze będą rozwijać się na miarę swoich marzeń. To inwestycja w przyszłość Widzewa i kolejne pokolenia Widzewiaków.
Harmonogram łódzkiego projektu zakłada zakończenie prac budowlanych z końcem września 2026 roku, co pozwoli klubowi uniezależnić się od wynajmowanych obiektów miejskich i stworzyć zintegrowany pion sportowy.
Częstochowski przełom: 5,25 mln zł na start i zabytkowy Elanex
Gdy Białystok i Łódź zajmują się swoimi akademiami, w Częstochowie nastąpił wyczekiwany od lat zwrot w sprawie nowego stadionu dla Rakowa. Władze miasta, po uzyskaniu wstępnej zgody wojewódzkiego konserwatora zabytków na wyburzenie części niszczejących hal dawnych zakładów Elanex, zdecydowały o zabezpieczeniu 5,25 mln zł w Wieloletniej Prognozie Finansowej na przygotowanie projektu obiektu (rozbitych na transze: 250 tys. zł w 2026 r., 2 mln zł w 2027 r. oraz 3 mln zł w 2028 r.).
– My jako klub chcielibyśmy być partnerem dla miasta. Partnerem niełatwym, bo wymagającym. Partnerem, który będzie sprawdzał, rozliczał, który będzie brał udział, jeżeli zostanie oczywiście zaproszony, a takie deklaracje mamy do tego, żeby współuczestniczyć w przygotowaniu niezbędnych dokumentów. Natomiast chcielibyśmy całym swoim doświadczeniem, wiedzą, także tą wiedzą, którą zdobywamy w Europie, podzielić się, móc pomóc miastu tak, żeby ten obiekt był nie tylko z jednej strony efektowny, bo na pewno w tym miejscu da się zaprojektować coś bardzo ładnego i efektownego, ale żeby przede wszystkim był też funkcjonalny, funkcjonalny dla mieszkańców Częstochowy, dla kibiców Rakowa, dla w końcu piłkarzy czy całego klubu.
Miasto Częstochowa planuje formułę dwutorową. Sam stadion, planowany wstępnie na 15 tys. miejsc, ma być inwestycją stricte miejską, co ułatwi ubieganie się o dofinansowania centralne (w tym rozważane środki na funkcje schronowe w ramach obronności). Z kolei rewitalizacja zabytkowej tkanki dookoła stadionu w ramach tzw. „Przędzalni Przyszłości” (8 hektarów z funkcjami mixed-use: mieszkania, usługi, biura, hotel) miałaby trafić w ręce prywatnych inwestorów w modelu partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Władze celują w ambitny termin oddania obiektu do użytku w 2029 roku.
Poniżej cała konferencja prasowa:
Biznesowy rachunek sumienia: Gdzie jest model komercjalizacji?
Entuzjazm samorządowców i kibiców w Częstochowie nie zwalnia jednak z analizy ryzyk biznesowych. Budowa nowoczesnej areny w sercu poprzemysłowej dzielnicy wymaga znacznie więcej niż postawienia żelbetowych trybun. Eksperci zwracają uwagę na konieczność zdefiniowania struktury przychodowej i operacyjnej jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty.
– Madryt i Częstochowa planują dziś zaskakująco podobną rzecz. W obu przypadkach stadion ma być początkiem nowej, wielofunkcyjnej części miasta. Tyle że Madryt już wie, kto ją zbuduje, sfinansuje, skomercjalizuje i wypełni ludźmi. Częstochowa jest w momencie, w którym musi to rozstrzygnąć. (…) Częstochowa kupiła 8 hektarów Elanexu i zapowiada „Przędzalnię Przyszłości” z mieszkaniami, biurami, usługami, hotelem, zielenią i funkcjami publicznymi. Niedawno zabezpieczyła 5,25 mln zł na projekt nowego stadionu. Kierunek właściwy. Tylko zastanawiam się, gdzie jest w tym wszystkim model biznesowy?
Ekspert zwraca uwagę na kluczowe pytania operacyjne, które muszą zostać rozstrzygnięte w procesie planowania:
-
Kto będzie odpowiadał za ostateczny wynik finansowy całego przedsięwzięcia?
-
Kto zostanie profesjonalnym operatorem obiektu i całej przyległej przestrzeni komercyjnej?
-
Jak zostanie rozwiązana kwestia praw do nazwy (naming rights), zarządzania bazami danych klientów oraz podziału wpływów poza dniami meczowymi (non-matchday revenue)?
-
Czy planowana pojemność 15 tys. miejsc nie ograniczy potencjału komercyjnego obiektu w perspektywie kilkudziesięciu lat, blokując organizację większych imprez masowych i koncertów (gdzie bardziej adekwatna byłaby skala ok. 22 tys.)?
-Duży znak zapytania stawiam też przy pojemności 15 tys. miejsc. Stadion powstaje na kilkadziesiąt lat, dlatego przed utrwaleniem tej pojemności w projekcie przeanalizowałbym wariant na ok. 22 tys., uwzględniający nie tylko Raków, ale też wydarzenia muzyczne i kulturalne. Bo jeśli klub miałby komercjalizować obiekt, to może mieć KPIs od właściciela obiektu w zakresie funkcji pozasportowych i społecznych.
Rozdzielenie komercjalizacji obiektu od samego klubu może doprowadzić do kanibalizacji oferty sponsorskiej i eventowej. Aby „Przędzalnia Przyszłości” nie stała się wyłącznie obciążeniem dla budżetu samorządowego, stadion i funkcje komercyjne muszą tworzyć jeden zintegrowany ekosystem, generujący ciągły przepływ konsumentów przez 365 dni w roku.
Co jest jednak kluczowe w tym projekcie? Elanex to przestrzeń, która (jak stadion) powinna pracować przez cały rok, niezależnie od meczów oraz innych dużych wydarzeń. Najważniejsze, aby stadion i pozostałe funkcje „Przędzalni Przyszłości” nie były osobnymi projektami „zbudowanymi obok siebie”, lecz jednym ekosystemem korzystającym ze wspólnego (zaplanowanego) ruchu ludzi.