Po dwóch ligowych kolejkach przyglądamy się ile kreatywności zdołali wyciągnąć z siebie marketingowcy koszykarskich klubów. Wśród sztampowych i odtwórczych projektów, pojawiło się kilka perełek.
Anwil Włocławek i kampania „Nie bądź kalosz, zabierz skarpetki”
Włocławski klub od lat wyznacza standardy w budowaniu zaangażowanej społeczności wokół drużyny, a kampania oparta na haśle „Nie bądź kalosz, zabierz skarpetki” to doskonały przykład wykorzystania marketingu opartego na inteligentnym dystansie i nietypowym lokowaniu. To tylko sprzedaż skarpetek, ale całe szczęście nie skończyło się tylko na linku do sklepu (choć Meta ostatnio sprawiła, że każdy link jest teraz na wagę złota).
Materiał wideo opublikowany na facebookowym profilu klubu fajnie wpisuje się w próbuję stworzenia virala. Zamiast tradycyjnej, sztywnej reklamy zachęcającej do zakupu gadżetów w sklepie kibica, Anwil postawił na humor słowny i sytuacyjny, który zwraca uwagę. Tego typu działania nie tylko bezpośrednio nawołują do kupna gadżetu, ale przede wszystkim wzmacniają unikalny folklor koszykarski wokół klubu. Silna społeczność to znak rozpoznawczy i wielki atut Rottweilerów.
Euvic GTK Gliwice: Innowacyjny mapping na parkiecie jako element matchday experience
Technologia i widowiskowość stają się kluczowymi czynnikami przyciągającymi kibiców na hale oraz przed ekranem smartfonów. GTK Gliwice zaprezentowało zaawansowany mapping 3D „rzucony” bezpośrednio na parkiet. To znany motyw szczególnie z amerykańskich lig, ale w Polsce poza piłką nożną wykorzystany w niewielu sportach, dlatego warto docenić tę próbę, która wypadła efektownie.
Wideo rejestrujące tę grę światłami i grafiką pełni podwójną funkcję marketingową. Z jednej strony buduje napięcie przedmeczowego show na żywo, z drugiej natomiast stanowi gotowy, niezwykle atrakcyjny wizualnie materiał do publikacji w mediach społecznościowych. Była to również doskonała forma przedstawienia nowego sponsora tytularnego klubu – firmy Euvic – oraz przykład tego, jak ekspozycję partnera można zamienić w efektowny, zapadający w pamięć content, który naturalnie niesie się dalej w social mediach.
Dla partnerów komercyjnych klubu taka ekspozycja jest dowodem, że klub inwestuje w nowoczesne technologie i widowiskową oprawę, a jednocześnie potrafi tworzyć dla sponsorów coś więcej niż standardową obecność logotypu. To obrazek, który można śmiało pokazać potencjalnym partnerom: „zobaczcie, robimy fajne rzeczy”.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych: Siara i Wąski – „Wylądował”
Świetne nawiązanie do sceny, którą znają wszyscy. Bardzo fajne odegranie sceny, w której „Siara” i „Wąski” czekają na „Szakala”.
Tutaj wielkiej filozofii nie ma. Do klubu trafia nowy trener przygotowania motorycznego, a social media manager wpada na pomysł, aby połączyć to z kultową sceną z „Kiler-ów 2-óch”
AMW Arka Gdynia. Aspekt ludzki i szacunek: Pożegnanie Adama Hrycaniuka
🥹 Adam Hrycaniuk zakończył swoją koszykarską karierę. Kończy się piękna era polskiej koszykówki.
12 sezonów w AMW Arce Gdynia – 480 meczów we wszystkich rozgrywkach, 4 mistrzostwa Polski, ćwierćfinał Euroligi.
🐐 Prawdziwa legenda AMW Arki i polskiej koszykówki. Dziękujemy za wszystko, kapitanie! 🟡🔵
#plkpl
— AMW Arka Gdynia (@ArkaGdyniaKosz) June 12, 2026
Sport opiera się na historiach ludzi, z którymi kibice mogą się utożsamiać. Materiał wideo dokumentujący emocjonalne pożegnanie koszykarza Adama Hrycaniuka pokazuje, jak ważnym elementem strategii wizerunkowej klubu jest kultywowanie pamięci o swoich ikonach.
Wizerunek nowoczesnego klubu buduje się nie tylko na bieżących wynikach i kampaniach zasięgowych, ale przede wszystkim na szacunku do własnej historii. Emocjonalne materiały wideo dokumentujące kluczowe momenty i pożegnania zawodników generują największe zaangażowanie społeczności i budują wielopokoleniową więź z marką. Nie potrzeba szybkich przejść, dynamiki i rozmachu rodem z Hollywood. Czasami wystarczy po prostu historia, która sama się obroni.
Efekt? Na Facebooku: ponad 3 tysiące polubień, 112 tysięcy wyświetleń.
BONUS. Dziki Warszawa. Nic odkrywczego, ale z pomysłem i regularnością
Stołeczne Dziki w ekspresowym tempie zbudowały swoją pozycję w koszykarskiej elicie nie tylko dzięki wynikom sportowym, ale przede wszystkim za sprawą odważnej, nowoczesnej i bezkompromisowej komunikacji. Ich materiały wideo wyróżniają się niezwykle szybkim tempem montażu, wyczuciem internetowych trendów oraz umiejętnością łączenia profesjonalnego sportu z luźnym, miejskim stylem życia. O ile samo to wideo nie jest niczym bardzo widowiskowym, to jest dobrym przykładem jak niewiele trzeba, aby zainteresować odbiorców i stworzyć coś ciekawego. Telefon, stoper i zawodnicy. Takich filmów znajdziemy więcej na profilu Dzików.
Klub udowadnia, że budowanie bazy kibiców w Warszawie, na tak konkurencyjnym rynku, wymaga odejścia od sztucznych schematów. I wcale nie potrzeba tutaj wymyślać koła na nowo – wystarczy mieć więcej niż dwa pomysły na sezon.