UEFA nie chce kopiować rozwiązania z mundialu
Według informacji przekazanych przez „The Telegraph”, UEFA potwierdziła, że podczas turnieju EURO 2028 nie będą obowiązywały standardowe przerwy na nawodnienie („Hydration breaks”) wprowadzane w każdym meczu, niezależnie od warunków atmosferycznych. Federacja ma pozostać przy dotychczasowym modelu, w którym ewentualne przerwy są uzależnione od ekstremalnych temperatur (powyżej 35C) i decyzji sędziego.
Decyzja oznacza wyraźne odejście od modelu zastosowanego przez FIFA podczas trwających mistrzostw świata 2026 rozgrywanych w USA, Kanadzie i Meksyku, gdzie obowiązkowe przerwy na nawodnienie zostały wpisane do organizacji każdego spotkania. Turniej UEFA EURO 2028 odbędzie się w Wielkiej Brytanii i Irlandii, gdzie pogoda nawet na przełomie czerwca i lipca jest dość przyjazna.
Mundial wywołał debatę o komercjalizacji futbolu
Przerwy na nawodnienie podczas mundialu 2026 od początku budziły duże emocje. FIFA argumentowała ich wprowadzenie troską o zdrowie zawodników i koniecznością dostosowania się do wysokich temperatur panujących w części miast-gospodarzy w Ameryce Północnej.
Jednocześnie rozwiązanie spotkało się z krytyką części trenerów, zawodników i kibiców. Wskazywano, że dodatkowe pauzy wpływają na rytm meczu, choć dla nadawców telewizyjnych stanowią dodatkową i cenną przestrzeń reklamową.
Aspekt biznesowy ma znaczenie
Dla rynku sportowego decyzja UEFA ma również wymiar komercyjny. Europejska federacja od lat buduje produkt oparty na tradycyjnym formacie piłkarskiego widowiska, w którym pierwsza i druga połowa stanowią praktycznie nieprzerwany blok transmisyjny.
Wprowadzenie obowiązkowych przerw oznaczałoby stworzenie dodatkowych okien reklamowych i nowych możliwości monetyzacji praw medialnych. Właśnie ten aspekt był szeroko komentowany podczas mundialu 2026, gdy część ekspertów wskazywała na potencjalne korzyści dla nadawców telewizyjnych.
Źródło: The Telegraph