Nasza redakcja była obecna na V Kongresie „Samorząd a Klub Sportowy” organizowanym przez Widzewski Klub Biznesu w pięknej scenerii Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Szczególnie ciekawy był drugi panel zorganizowany tego dnia: „Kształtowanie nawyków społecznych a infrastruktura sportowa”. Poniżej zebraliśmy i przedstawiliśmy najważniejsze wnioski z tej ciekawej dyskusji, w której udział wzięli:
- Dorian Dziubiński – Zastępca Dyrektora Departamentu ds. Operacji Meczowych, Bezpieczeństwa i Infrastruktury Stadionowej PZPN
- Sylwia Dobrzycka – Prezes Zarządu Fundacji Widzewa Łódź
- Marcin Animucki – Prezes Zarządu Ekstraklasa S.A.
- dr hab. prof. UŁ Mariusz Sokołowicz – Dziekan Wydziału Ekonomiczno-Socjologicznego Uniwersytetu Łódzkiego
Polskie stadiony przeszły rewolucję
Punktem wyjścia dyskusji była zmiana, jaka dokonała się na polskich stadionach. Jeszcze niedawno – jak zauważono podczas panelu – nie zawsze były one miejscem przyjaznym dla wszystkich.
„Stadion kiedyś nie był miejscem, w którym spotykają się całe rodziny”
padło na początku dyskusji z ust Jakuba Dyktyńskiego, rzecznika prasowego Widzewa, prowadzącego panel.
Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Przedstawiciel Polski Związek Piłki Nożnej, Dorian Dziubiński, Zastępca Dyrektora Departamentu ds. Operacji Meczowych i Bezpieczeństwa Infrastruktury Stadionowej PZPN podkreślał, że poziom bezpieczeństwa znacząco się poprawił, a incydenty należą do rzadkości. To efekt zarówno zmian organizacyjnych, jak i inwestycji infrastrukturalnych.
Dziś wszystkie stadiony w Polsce są bezpieczne. Delegaci PZPN zbierają dane, odwiedzając wszystkie stadiony i uczęszczając na mecze. W ubiegłym sezonie, spośród 917 spotkań Ekstraklasy oraz I i II ligi, tylko 10 zostało zakwalifikowanych jako mecze, podczas któryś pojawiło się ryzyko i zagrożenie.
Kluczowe okazało się jednak coś więcej niż same stadiony.
„Sama infrastruktura jest bardzo ważna, ale nie wystarczy, trzeba nią odpowiednio zarządzać i tutaj musi być ta symbioza. Tu potrzebna jest współpraca klubów i operatorów stadionów.”
Ekstraklasa rośnie nie tylko sportowo
Zmiany widać również na poziomie całej ligi. Marcin Animucki, prezes spółki Ekstraklasa SA, zwracał uwagę na rosnącą frekwencję, profesjonalizację oraz rozwój marki rozgrywek.
Polska liga zaczyna gonić Europę – zarówno pod względem organizacyjnym, jak i sportowym. Coraz lepsze wyniki klubów w europejskich pucharach przekładają się na konkretne korzyści finansowe i wizerunkowe.
„Te sukcesy w europejskich pucharach myślę, że są dopiero początkiem tej dobrej drogi dla wszystkich. We wskaźnikach, w jakich jesteśmy w stanie się porównywać, czyli frekwencji, wartości praw mediowych, wartości praw marketingowych, ogólnych przychodach klubów Ekstraklasy, jesteśmy na około ósmym, dziewiątym lub dziesiątym miejscu w Europie. Teraz mam nadzieję, że będzie czas na miejsce dziesiąte w rankingu lig, potem będziemy patrzeć, żeby je utrzymać, bo miejsce dziesiąte da nam upragniony bezpośredni awans do Ligi Mistrzów.”
Co ważne, budowa nowych stadionów była jednym z symboli rozwoju ligi. Wcześniej rozwinęła się infrastruktura, teraz nadszedł moment na aspekty sportowe. Niektóre polskie stadiony wybudowane w pierwszym dziesięcioleciu obecnego wieku będą już za moment remontowane.
„Polska jest trzecim krajem na świecie pod względem rozwoju infrastruktury stadionowej po Stanach Zjednoczonych i Turcji. Obecnie wchodzimy w etap, gdy mówimy o modernizacji obiektów wybudowanych kilkanaście lat temu, na przykład stadionu w Kielcach. Znamy też plany rozbudowy stadionu Widzewa Łódź, co byłoby tutaj bardzo potrzebne. W 2012 roku zastanawialiśmy się, czy nowoczesne obiekty będą przyciągać kibiców po Mistrzostwach Europy. Dziś średnia frekwencja na meczach Lecha Poznań sięga 30 tysięcy, dlatego zdecydowanie warto inwestować w rozwój stadionów. Obecnie walczymy, aby na koniec tego sezonu przekroczyć liczbę 4 miliony widzów na trybunach Ekstraklasy. Rok do roku mamy wzrosty frekwencji o 5%. Potencjał naszej ligi to ok 5,8 miliona kibiców w trakcie sezonu.”
– przyznał Marcin Animucki, Prezes Ekstraklasy S.A.
Stadion jako serce społeczności
Najciekawszy wątek panelu dotyczył jednak roli stadionu poza meczami. Tu szczególnie wyróżnia się Widzew Łódź i jego działania społeczne. Fundacja Widzewa Łódź pokazuje, że stadion może być przestrzenią edukacji, integracji i wsparcia.
„Stadion to dla nas nie tylko miejsce emocji sportowych, ale też przestrzeń spotkań, rozwoju i integracji społecznej. Chcemy aby ten obiekt miał taki wymiar codzienny. Choćby sale konferencyjne czy przestrzeń wewnątrz stadionu mogą służyć jako miejsce edukacji. Jako Fundacja co tydzień prowadzimy tam zajęcia dla szkół, gdzie rozmawiamy o różnych sprawach społecznych, czy też prowadzimy rozmaite warsztaty dla dzieci i seniorów.”
– mówiła Sylwia Dobrzycka, prezes Fundacji.
Na stadionie organizowane są zajęcia dla szkół (m.in. o tolerancji, ekologii czy zdrowiu), programy wsparcia dla dzieci z problemami w nauce, warsztaty dla seniorów, wydarzenia społeczne i charytatywne. Wspomniano także o tym, że ten obiekt to miejsce kreowania więzi społecznych, czy też akcji profilaktycznych, zbiórek, eventów sezonowych, jak np. jarmark świąteczny.
Ciekawy jest również wątek współpracy klubu z muzeami.
„Teraz pracujemy z Muzeum Dzieci Polskich, ponieważ mało kto wie, że to właśnie w Łodzi był największy obóz dzieci podczas II Wojny Światowej. I to właśnie chcemy pokazywać, chcemy pozwolić muzeom wyjść poza ich mury, natomiast docierać do naszych kibiców, którzy nie wszyscy korzystają z tej oferty kulturalnej. Poprzez taką współpracę chcemy im pokazywać te rzeczy właśnie, które są ciekawe, które są historią miasta, które są historią Polski.”

mat. własny
Marka klubu otwiera drzwi
Jednym z kluczowych wniosków panelu było znaczenie marki klubu. To ona pozwala docierać do osób, które normalnie nie zainteresowałyby się działaniami społecznymi.
„Dzięki marce klubu docieramy do osób, do których zwykła fundacja nie byłaby w stanie dotrzeć.”
– powiedziała Sylwia Dobrzycka, prezes Fundacji.
W praktyce oznacza to współpracę z:
- samorządami,
- szkołami,
- organizacjami pozarządowymi,
- biznesem.
Efekt? Stadion przestaje być zamkniętym obiektem, a staje się częścią miejskiej tkanki, co było celem klubu i widać to po frekwencji na każdym meczu łódzkiego Widzewa.
Od „twierdzy” do miejsca otwartego
Paneliści zgodzili się, że największa zmiana dokonała się w sposobie myślenia o stadionach. Z miejsc konfliktu stały się one symbolem lokalnej dumy.
„Przeszliśmy drogę od stadionu jako pola bitwy do dumy lokalnej społeczności.”
– mogliśmy usłyszeć ze strony prowadzącego panel Jakuba Dyktyńskiego.
Dziś wyzwaniem nie jest już tylko budowa nowoczesnych obiektów, ale ich codzienne wykorzystanie. Stadion ma żyć nie tylko w dni meczowe.
Długofalowe myślenie o stadionach i miastach
Dyskusja pokazała też, że rozwój infrastruktury sportowej musi być osadzony w szerszym, długoterminowym planowaniu. Ekspert prof. Mariusz Sokołowicz zwrócił także uwagę na problem z demografią, że jest coraz mniej ludności w naszym kraju, a te zmiany zachodzą nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.
„I uspokajam, że ten proces następuje nie tylko w Polsce, ale w całej Europie, a przede wszystkim w Europie Środkowej, a coraz częściej w innych krajach Europy Zachodniej.”
Jednym z najważniejszych wątków była rola samorządów i współpracy między nimi. To właśnie na poziomie lokalnym zapadają decyzje, które wpływają na funkcjonowanie stadionów i ich otoczenia, zwrócił uwagę prof. Mariusz Sokołowicz
„Dużo mówi się o współpracy między gminą a klubem, chociażby w kontekście transportu, doprowadzeniu i budowaniu dróg, budowaniu infrastruktury.
Stadion nie może funkcjonować w oderwaniu od miasta. Musi być częścią większego ekosystemu, który obejmuje komunikację, edukację i dostęp do usług publicznych.
Nowe oczekiwania kibiców i zmiana doświadczenia stadionowego
Zmienia się również sam kibic. Dziś oczekuje nie tylko meczu, ale całego doświadczenia.
„Stadiony dzisiaj powinny zachęcać do przychodzenia. Na przestrzeni lat profil kibica się zmienił i ma on większe oczekiwania i oczekuje, że zostanie bardzo dobrze obsłużony. Do tego będzie tam mógł znaleźć wiele atrakcji. Piłka nożna i mecz to już nie jest tylko to, co się dzieje na murawie, ale też to, co się dzieje wokół niego. Kluby to zauważyły i już nad tym pracują.”
– zwrócił uwagę Dorian Dziubiński.
Nowoczesne stadiony muszą odpowiadać na te potrzeby – od komfortu, przez ofertę gastronomiczną, po wydarzenia towarzyszące. To właśnie dlatego kluby coraz mocniej inwestują w otoczenie meczu i budowanie pełnego „matchday experience”.
To dopiero początek
Dyskusja pokazała, że polska piłka klubowa znajduje się w momencie przełomowym. Lepsza infrastruktura, rosnące przychody i coraz silniejsze marki klubów tworzą solidne fundamenty.
Ale prawdziwa zmiana dzieje się gdzie indziej – w relacji między klubem a społecznością, co w ostatnich latach starał się pokazywać Widzew.
„Stadion sam nie będzie na siebie poniekąd pracował, to często ludzie, ich ciężka praca, ale również marka, symbol, wokół którego ludzie się jednoczą i który mobilizuje ich do działania”
– to zdanie wypowiedziane w pewnym momencie przez Jakuba Dyktyńskiego świetnie podsumowuje całą dyskusję.