Orlen Superliga i Fundacja DKMS w słusznej sprawie
Orlen Superliga poinformowała o współpracy z Fundacją DKMS, specjalizującą się w walce z nowotworami krwi. Partnerstwo dotyczy rozgrywek zarówno ORLEN Superligi, jak i ORLEN Superligi Kobiet. Celem jest wspieranie osób chorych na nowotwory krwi. Hasło przewodnie wspólnych działań brzmi „Różne barwy – jeden cel”, podkreślając, że cała społeczność piłki ręcznej – niezależnie od klubowych barw – potrafi się zjednoczyć, by wspólnie pomóc tym, którzy najbardziej tego potrzebują.
W piłce ręcznej często mówimy o walce do ostatniej sekundy i grze zespołowej. Ta akcja pokazuje, że te wartości nie kończą się na parkiecie. Społeczność Superligi – zawodnicy, zawodniczki, kluby i kibice – wielokrotnie udowadniała, że potrafi się jednoczyć w ważnych sprawach i pomagać tym, którzy najbardziej tego potrzebują. Wierzymy, że również tym razem wspólnie połączymy siły, by realnie dać komuś szansę na życie. Czasem wystarczy zaledwie kilka minut, by zrobić coś naprawdę wielkiego – zarejestrować się i zwiększyć czyjąś szansę na powrót do zdrowia.
To nie pierwsza współpraca środowiska piłki ręcznej z Fundacją DKMS. Jak ogłoszono w oficjalnym komunikacie tym razem to ma być największa inicjatywa. W akcję włączyły się kluby kobiecej i męskiej ligi piłki ręcznej. Wspólne działania obejmą rejestrację na 22 meczach podczas 21. i 22. serii ORLEN Superligi Kobiet oraz 23. i 24. serii ORLEN Superligi.
Niezależnie od barw kibice tworzą wspaniałą, otwartą na drugiego człowieka społeczność. Cieszymy się, że możemy podejmować takie inicjatywy na poziomie ligowym. Dzięki Wam pojawiły się już osoby, które odnalazły swoje dopasowanie. To prawdziwi ludzie, którzy otrzymali szansę na powrót do najbliższych.
Celem inicjatywy jest także podkreślenie skali i wagi problemu jaki stanowi nowotwór krwi. Dla wielu to mecze o wszystko. Co 40. minut w Polsce ktoś dowiaduje się, że choruje na nowotwór krwi, a jedyną szansą dla ponad 800 osób rocznie jest przeszczepienie komórek macierzystych lub szpiku od dawcy niespokrewnionego. Dziś swojego „bliźniaka genetycznego” niestety wciąż nie znajduje co 5. polski pacjent.
Źródło: Orlen Superliga