Zacznijmy od tego, co najłatwiej wytłumaczyć, czyli od pieniędzy. Zwycięzca tegorocznej edycji Pucharu otrzyma ponad 12 razy więcej niż jeszcze 11 lat temu. Do sezonu 2014/15 było to 400 tysięcy złotych, dziś mówimy już o 5 milionach złotych. W międzyczasie triumfatorzy inkasowali najpierw milion, a później trzy miliony złotych. Przy obecnej kwocie warto jednak postawić małą gwiazdkę – o czym kilka wersów niżej.
| Okres/Sezon | Nagroda zwycięzcy | Pula ogólna |
|---|---|---|
| Do 2014/15 | <0,5 mln zł | Symboliczna |
| Od 2015/16 | 1 mln zł | 2–3 mln zł |
| Od 2018/19 | 3 mln zł | 6,6 mln zł |
| Od 2022/23 | 5 mln zł | 10 mln zł |
Od tego sezonu głównym partnerem Pucharu Polski jest bukmacher STS.
Bardzo cieszymy się, że nasza wieloletnia współpraca z STS – sprawdzonym partnerem PZPN i reprezentacji narodowej – została rozszerzona o strategiczny projekt sponsoringu tytularnego Pucharu Polski i Superpucharu Polski. To wyraz ogromnego zaufania, a zarazem potwierdzenie, że współpraca z PZPN realnie przekłada się na wymierne korzyści wizerunkowe i biznesowe. Wierzymy, że właśnie takie możliwości niosą ze sobą te rozgrywki. Konsekwentnie pracujemy nad ich rozwojem i prestiżem, m.in. poprzez zapewnienie maksymalnej dostępności spotkań w kanałach otwartych – w ramach strategicznej umowy licencyjnej z Telewizją Polską, gwarantującej 33 transmisje w każdym sezonie
Sponsoring tytularny STS Pucharu Polski niesie za sobą szereg korzyści dla marki STS. To rozgrywki, które notują bardzo dobre wyniki oglądalności, dzięki czemu zyskujemy szeroką ekspozycję marki w ramach transmisji. Ponadto, dzięki sponsoringowi całych rozgrywek, marka STS pojawia się w wielu miejscach, w których bez sponsoringu nie mogłaby być obecna z uwagi na ograniczenia sponsorskie wynikające z umów między klubami, a ich partnerami. Widzimy również wyraźne przełożenie naszego sponsoringu na wyniki biznesowe – wzrosty są dwucyfrowe w każdej rundzie porównując do poprzedniego sezonu. Co ważne, aktywnie i regularnie aktywujemy kontrakt zarówno offline (konkursy, strefy kibica, trophy tour), jak i w digitalu angażując w ten sposób kibiców w całej Polsce i zapraszając ich do świata naszej marki.
Finanse to jedno, ale na wzrost prestiżu Pucharu wpływa również miejsce rozgrywania finału. Pamiętamy czasy, gdy decydujący mecz odbywał się choćby w Bełchatowie. Decyzja, by coroczną areną finału był PGE Narodowy, nadała wydarzeniu zupełnie inną rangę. PZPN nie ograniczył się jedynie do zmiany lokalizacji – wykorzystał także pełen potencjał obiektu. Starannie przygotowano oprawę i obrandowanie: granatowe elementy identyfikacji wizualnej pojawiły się na całym stadionie, m.in. między trybunami, przy wejściach do tuneli, na sektorach buforowych, bandach reklamowych i standach.
Warto przypomnieć, że w przeszłości finał rozgrywano również w systemie „mecz – rewanż”. Z kolei w latach 2020 i 2021 spotkania finałowe odbyły się w Lublinie, ponieważ PGE Narodowy pełnił wówczas funkcję szpitala covidowego.
Gdzie odbywały się kolejno finały po 1990 roku?
| Rok | Miejsce finału | Uwagi (jeśli podwójny) |
|---|---|---|
| 1990 | Stadion Widzewa Łódź, Łódź | |
| 1991 | Stadion Miejski, Piotrków Trybunalski | |
| 1992 | Stadion Wojska Polskiego, Warszawa | |
| 1993 | Stadion Śląski, Chorzów | |
| 1994 | Stadion Wojska Polskiego, Warszawa | |
| 1995 | Stadion Wojska Polskiego, Warszawa | |
| 1996 | Stadion Polonii Warszawa, Warszawa | |
| 1997 | Stadion ŁKS-u Łódź, Łódź | |
| 1998 | Stadion Miejski, Poznań | |
| 1999 | Stadion Miejski, Poznań | |
| 2000 | Stadion Miejski, Kraków | Pierwszy mecz |
| 2000 | Stadion Amiki Wronki, Wronki | Rewanż |
| 2001 | Stadion im. Ernesta Pohla, Zabrze | Pierwszy mecz |
| 2001 | Stadion Polonii Warszawa, Warszawa | Rewanż |
| 2002 | Stadion Amiki Wronki, Wronki | Pierwszy mecz |
| 2002 | Stadion Miejski, Kraków | Rewanż |
| 2003 | Stadion Miejski, Kraków | Pierwszy mecz |
| 2003 | Stadion Miejski, Płock | Rewanż |
| 2004 | Stadion Miejski, Poznań | Pierwszy mecz |
| 2004 | Stadion Wojska Polskiego, Warszawa | Rewanż |
| 2005 | Stadion Dyskobolii Grodzisk Wlkp. | Pierwszy mecz |
| 2005 | Stadion Zagłębia Lubin, Lubin | Rewanż |
| 2006 | Stadion GOS-u, Lubin | Pierwszy mecz |
| 2006 | Stadion im. K. Górskiego, Płock | Rewanż |
| 2007 | Stadion GKS Bełchatów, Bełchatów | |
| 2008 | Stadion GKS Bełchatów, Bełchatów | |
| 2009 | Stadion Śląski, Chorzów | |
| 2010 | Stadion im. Z. Krzyszkowiaka, Bydgoszcz | |
| 2011 | Stadion im. Z. Krzyszkowiaka, Bydgoszcz | |
| 2012 | Stadion Miejski, Kielce | |
| 2013 | Stadion Miejski, Wrocław | Pierwszy mecz |
| 2013 | Pepsi Arena, Warszawa | Rewanż |
| 2014 | Stadion Narodowy, Warszawa | |
| 2015 | Stadion Narodowy, Warszawa | |
| 2016 | Stadion Narodowy, Warszawa | |
| 2017 | Stadion Narodowy, Warszawa | |
| 2018 | Stadion Narodowy, Warszawa | |
| 2019 | Stadion Narodowy, Warszawa | |
| 2020 | Arena Lublin, Lublin | |
| 2021 | Arena Lublin, Lublin | |
| 2022 | Stadion Narodowy, Warszawa | |
| 2023 | Stadion Narodowy, Warszawa | |
| 2024 | Stadion Narodowy, Warszawa | |
| 2025 | Stadion Narodowy, Warszawa |
Finał na PGE Narodowym to dziś nie tylko mecz, ale pełnoprawne wydarzenie medialne. Oglądalność w otwartej telewizji, pełne trybuny i starannie przygotowana oprawa sprawiają, że kluby otrzymują ekspozycję porównywalną z największymi meczami ligowymi sezonu. Sponsorzy zyskują ogólnopolską widoczność, a marka klubu pojawia się w prime time, w kontekście trofeum i europejskich ambicji.
Rozgrywki są coraz lepiej opakowane: identyfikacja wizualna, centralna produkcja telewizyjna, konsekwentna narracja marketingowa. Puchar Polski stał się produktem telewizyjnym i sponsorskim, a nie tylko rozgrywkami sportowymi. I właśnie dlatego jego znaczenie wykracza dziś daleko poza samą majową dekorację medalową.
Alternatywna droga do Europy
Zwycięzca finału Pucharu Polski rozpoczyna europejską przygodę od 3. rundy eliminacji do Liga Europy UEFA. To oznacza, że od fazy grupowej dzielą go dwa wygrane dwumecze. Alternatywnie – jest o jeden wygrany dwumecz od fazy ligowej Liga Konferencji Europy UEFA. Jeśli odpadnie w 3. rundzie eliminacji LE, spada do 4. rundy eliminacji LKE. Z kolei awans do 4. rundy eliminacji LE gwarantuje, że w przypadku porażki w tym dwumeczu zespół i tak zagra w fazie ligowej Ligi Konferencji.
Jakie to pieniądze? Sam awans do Ligi Konferencji Europy to 3,17 mln euro plus 400 tys. euro za każde zwycięstwo w fazie ligowej. W Lidze Europy mówimy o gwarantowanych 4,31 mln euro oraz 450 tys. euro za każdą wygraną. Kolejne środki zależą od miejsca w tabeli rozgrywek.
Dla polskich klubów to potężne kwoty – sam awans oznacza wpływy rzędu 13,5–18,4 mln zł. Jeśli dodać do tego premię za zwycięstwo w Pucharze Polski oraz środki wywalczone na boisku, triumfator STS Pucharu Polski może zarobić grubo ponad 20 milionów złotych – pod warunkiem, że dobrze zaprezentuje się na europejskich salonach.
Dla klubów ze środka tabeli Ekstraklasy Puchar Polski to dziś nie dodatek do sezonu, ale realna, finansowa i sportowa autostrada do Europy – często łatwiejsza niż liga. W rozgrywkach ligowych trzeba utrzymać wysoką formę przez 34 kolejki, w Pucharze wystarczy kilka dobrze rozegranych dwumeczów i jeden wieczór na Stadionie Narodowym.
Dla zespołów spoza ligowego TOP3 to często jedyna realna droga do europejskich pucharów. Dla beniaminków – historyczna trampolina, która może zmienić skalę funkcjonowania klubu. Z kolei dla potęg krajowych rozgrywki stały się obowiązkiem: sportowym, wizerunkowym i budżetowym.
Wystarczy przypomnieć przykład Raków Częstochowa, który triumf w Pucharze wykorzystał jako element budowy pozycji w krajowej czołówce i europejskiej rozpoznawalności. Z kolei Cracovia dzięki wygranej w 2020 roku nie tylko zdobyła trofeum, ale zapewniła sobie start w Europie i finansowy oddech w pandemicznej rzeczywistości. W polskich warunkach to często moment przełomowy.
STS Puchar Polski to rozgrywki, w których tworzy się wiele ekscytujących historii. Jedną z nich obecnie pisze Zawisza Bydgoszcz, który w środę awansował do półfinału rozgrywek i jest o jeden mecz od gry na PGE Narodowym.
To jeden z głównych wyróżników tych rozgrywek silnie zakorzeniony w DNA Pucharu Polski. Doskonałym tego przykładem jest lokalna kampania, którą zrealizowaliśmy teraz przy okazji meczu Avii Świdnik z Rakowem Częstochowa. Hasło przewodnie całej akcji brzmiało „Czy 5.03 coś znów wymknie się logice?”. Nawiązywało do wszystkich historycznych sensacyjnych osiągnięć drużyn z niższych klas rozgrywkowych w ramach Pucharu Polski i kazało zastanowić się, czy im tym razem kibice i świat polskiej piłki będą świadkami sensacji, w której skazywana na porażkę Avia, eliminuje jedną z najlepszych polskich drużyn ostatnich lat.
W ramach aktywacji, STS zrealizował szeroko zakrojoną kampanię w mediach społecznościowych, na którą składały się nie tylko standardowe działania komunikacyjne oraz współprace influencerskie, ale także powstanie reportażu opisującego historię Avii Świdnik, w którą marka zaangażowała legendy klubu pamiętające jego najlepsze momenty w historii. Sprytnie wykorzystaliśmy także reklamę w przestrzeni miejskiej, lokalną prasę, media sportowe oraz kampanię radiową, aby wzmocnić przekaz. Dzięki temu komunikacja STS konsekwentnie budowała szum wokół meczu podkreślając, że w Pucharze Polski wszystko jest możliwe. Nasze działania „suplementowaliśmy” również aktywnościami na samym wydarzeniu, uzupełniając o nie kampanię 360 stopni. Na stadionie powstała rozbudowana strefa kibica, a w przerwie meczu odbył się konkurs na murawie, dzięki czemu kibice w Świdniku doświadczyli emocji rodem z ekstraklasowych stadionów.
Dziś Puchar Polski nie jest już romantycznym dodatkiem do ligi ani trofeum „na pocieszenie”. To projekt sportowy, finansowy i marketingowy w jednym. Wygranie kilku meczów może otworzyć drogę do Europy, przynieść kilkadziesiąt milionów złotych wpływów i wynieść klub na zupełnie inny poziom organizacyjny.
W polskich realiach to często różnica między sezonem „do odhaczenia” a sezonem, który zmienia historię klubu. Jeden majowy wieczór na PGE Narodowy może zdecydować o budżecie, kadrze, przyszłości trenera i miejscu w piłkarskiej hierarchii.